• LemON-Podsiadło
  • LemON-Podsiadło
  • LemON-Podsiadło
  • LemON-Podsiadło
  • LemON-Podsiadło
  • LemON-Podsiadło
  • LemON-Podsiadło
  • LemON-Podsiadło

Miesiąc marzec mija pod znakiem koncertów. Najpierw Renata Przemyk i koncert w Tychach a 15 marca koncert LemON oraz Dawida Podsiadło. Zdjęcia z koncertu można zobaczyć w galerii pod linkiem http://studio-bratkowski.pl/gallery/fotografia_koncertowa/ tutaj będzie trochę o kulisach i pewnym historycznym zdjęciu.

Wszystko zaczęło się w lutym, kiedy dowiedziałem się, że zespół Cheers (w którym brat jest perkusistą) gra koncert w Bielsku razem z LemOnem oraz Podsiadło. Taki koncert oznacza przede wszystkim profesjonalne nagłośnienie, oświetlenie, dużą scenę i co najmniej 3-4 tysiące publiczności co dla zespołu stawiającego może nie pierwsze, ale wciąż jeszcze nieśmiałe kroki jest bardzo ważne. Z Katowic wyjechaliśmy po godzinie 12 aby po przeładowaniu sprzętu do większego auta, całym zespołem pojawić się na miejscu już ok. godziny 14. Na miejscu okazało się, że swoją próbę akustyczną ma jeszcze Igor Herbut ze swoim zespołem. Była więc okazja do pierwszych fotek, sprawdzenia sprzętu, testów balansu bieli, ustawienia szybkości migawki itp. Na profesjonalnych koncertach z setkami wat oświetlenia spokojnie można robić fotki na iso 1600-2000 i czasie 1/60-1/200 tak duży przedział bierze z dużych różnic oświetlenia sceny. Przy spokojniejszych piosenkach światła jest mniej, ale zdarza się też że zdjęcia można robić spokojnie na 1/500. W czasie koncertu nie ma czasu aby bawić się w przestawienie co chwila wszystkich parametrów. Ustawiłem iso na 1600, redukcja szumów i czasem migawki kontrolowałem poprawną ekspozycje. Wszystko na ustawieniach manualnych. W aparacie 14 bit RAW bez kompresji.

Cały koncert podzielony był na trzy części najpierw grał zespół Cheers, LemOn a na końcu Dawid Podsiadło. Między zespołami były 15-20 minutowe przerwy techniczne na szybkie posprzątanie sprzętu, podłączenie nowego, sprawdzenie wszystkiego. W praktyce koncert zaczął się o 18 a skończył dopiero po 22. Taka dawka muzyki, praca tuż pod sceną gdzie jest najgłośniej dawały się we znaki, rekompensatą był fakt, że byłem jedynym liczącym się fotografem, wręcz wymarzona sytuacja.

W trakcie przerwy  zauważyłem, że w korytarzu  prowadzącym na scenę rozmawiają dwie gwiazdy tego wieczoru. Igor Herbut, który był już po swoim występie oraz Dawid Podsiadło który miał wejść na scene dosłownie za kilka minut. Z takiej okazji nie mogłem nie skorzystać. Tak powstało wyjątkowe zdjęcie na którym są obydwoje artyści, występujący na scenie razem pierwszy raz. Ubiór w paski też był sprawą przypadku. Poniżej LemON-Podsiadlo.